Telefon dla dziecka – jak go przygotować

Współczesny rozwój technologii sprawia, że stykamy się z nią w coraz młodszym wieku. Czasy, gdy komputer był dobrem luksusowym i nie każdego było na niego stać, a dostęp do Internetu był dla nielicznych, już dawno minęły. Chociaż część osób może wspominać ten okres z melancholią, to postępu technologicznego nie da się zatrzymać.

Dziś ludzie świadomie rezygnują z posiadania komputerów na rzecz tabletów i telefonów komórkowych, a Internet jest dostępny bezprzewodowo niemal w każdym miejscu w kraju, dlatego niezmiernie ważne jest, aby najmłodsze pokolenie świadomie i pod kontrolą wchodziło w wirtualny świat.

Komórka stała się jednym z podstawowych urządzeń jakie kupujemy. Nie jest już zarezerwowana dla elit i ludzi biznesu, a o udogodnieniach wynikających z jej posiadania może przekonać się każdy z nas. Prócz korzyści niesie ona ze sobą pewnego rodzaju zagrożenia, na które najbardziej narażeni są najmłodsi użytkownicy. Co zrobić, aby je ograniczyć? W jaki sposób przygotować telefon zanim przekażemy je w ręce naszych pociech?

Już podpowiadamy

Oddajemy swój telefon dziecku najczęściej po to, aby mogło ono pograć w ulubioną grę, czy obejrzeć bajkę na YouTube. Sytuacja ta jest częsta szczególnie jeśli chodzi o najmłodszych, kryje się w niej jednak zagrożenie trafienia na niepożądane filmy i treści sugerowane przez popularny serwis. Algorytm aplikacji nie wie przecież, że przekazaliśmy telefon dziecku. Istnieje także ryzyko niezamierzonego poprzestawiania ustawień telefonu przez pociechę. Zmiana języka na bajeczne kropki i kreski nie wydaje się groźna (chyba, że nie znamy ścieżki powrotu do języka polskiego), na maksymalne ściemnienie ekranu także można zaradzić (chociaż znam przypadek kiedy oddawano telefon do naprawy z tego powodu). Dodajmy do tego skasowanie kilku aplikacji, czy co gorsza ważnych plików z pamięci telefonu. Oto najłatwiejsze do zdiagnozowania przykłady. Dzisiejsze smartfony z powodzeniem zastępują komputer, dlatego lista potencjalnych „szkód” jest o wiele dłuższa. Czasem  jedynym ratunkiem pozostaje przywrócenie ustawień fabrycznych urządzenia, a wtedy możemy utracić nasze zapisane dane (np. cenne zdjęcia) oraz przechodzimy ponownie przez proces instalacji i logowań do aplikacji. Zagrożenie niezamierzonego poprzestawiania ustawień, zakupu aplikacji, czy wykasowania ważnych plików jest zminimalizowane, gdy przebywamy razem z dzieckiem, ale nie oszukujmy się czasem to właśnie oddanie telefonu da nam te 5 minut odpoczynku i spokoju.

Co zrobić, aby uniknąć kłopotów?

Możemy założyć blokadę rodzicielską w naszym telefonie. W przypadku posiadania „czystego” Androida wchodzimy w zakładkę ustawienia i w polu użytkownicy wybrać opcję dodania nowego użytkownika. Następnie wybieramy profil z ograniczonym dostępem i przeprowadzamy konfigurację (podajemy kod lub wzór). Ten nowy profil będzie profilem naszego dziecka. Możemy także podzielić telefon na dwie przestrzenie. W obu przypadkach z listy programów wybieramy aplikacje, które są dozwolone i niedozwolone. Nie zaznaczając przeglądarki internetowej uniemożliwimy dziecku przeglądanie sieci. Wybór profilu z jakiego chcemy korzystać jest dostępny z poziomu odblokowywania telefonu, w przypadku drugiej przestrzeni możemy do niej przejść po podaniu kodu (działa to przy każdorazowej zmianie przestrzeni). W nowoczesnych urządzeniach możemy zabezpieczyć hasłem każdą aplikację z osobna. Włączenie ich i jakiekolwiek zmiany będą niemożliwe bez wpisania hasła. Wspomniana wcześniej kontrola rodzicielka jest także możliwa w przypadku korzystania ze sklepu Play. Ustalamy kod PIN w celu ochrony przed wyłączeniem ustawień przez dziecko. Następnie wchodzimy w „aplikacje” i mamy możliwość ustawienia kategorii wiekowych przypisanych do aplikacji (tzw. PEGI) odpowiednich dla naszego dziecka. Wtedy wyświetlane gry i programy będą odpowiednio dopasowane do jego wieku. Pamiętamy także o uwierzytelnieniu zakupów w aplikacjach (mikropłatności) jak i zakupów samych aplikacji. Jeśli chcemy uniknąć dodatkowych kosztów włączmy blokady SMS/MMS Premium.

Innym sposobem na monitorowanie poczynań dziecka jest zainstalowanie osobnej aplikacji. W sklepie Play dostępnych jest wiele rozwiązań tego typu. Oczywistym jest to, że każda taka aplikacja będzie miała swoje zalety i wady. Wiele z nich wiąże się z opłatą za pełną wersję w formie jednorazowej lub miesięcznej opłaty. Na szczęście wiele z nich pozwala na testowanie produktu przed ich zakupem. Czy istnieje aplikacja idealna? Znając spryt i pomysłowość najmłodszych polegająca na nieszablonowych rozwiązaniach obawiam się, że odnajdą jakiś słabszy punkt. Dlatego pozwolę sobie wspomnieć o kilku najpopularniejszych rozwiązaniach. Odpowiednie testy przeprowadzą już nasze pociechy.

Kiedy dziecko powinno otrzymać swój pierwszy telefon? Wpływ na to mają różne czynniki i jest to sprawa indywidualna każdego rodzica i jego pociechy. Czy ma być to nasze stare urządzenie, czy nowe –  tu decyzja także należy opiekunów. Ważne jest, aby odpowiednio przygotować zarówno dziecko jak i same urządzenie.

YouTube Kids

Aby przestrzec dziecko przed oglądaniem niepożądanych treści w serwisie YouTube możemy zainstalować jego specjalną odmianę przeznaczoną właśnie dla dzieci. YouTube Kids pozwoli na dobranie moderowanych filmów i kanałów muzycznych, rozrywkowych czy edukacyjnych. W tym celu rodzic loguje się na swoje konto i tworzy specjalne powiązane z nim konto dziecka. Po jego konfiguracji, w którym możemy ustawić między innymi minutnik, PIN rodzica, wyłączyć wyszukiwanie, ustawić wiek dziecka, będzie dostępne na wszystkich urządzeniach do jakich opiekun zaloguje się do YouTube Kids.

Google Family Link

Rozwiązanie Google przeznaczone jest do monitorowania aktywności użytkujących urządzenia z systemem Android, a więc zarówno na smartfony jak i tablety. Mogą być one współdzielone lub całkowicie należeć do naszego dziecka. Aplikacja pozwala na blokowanie opcji pobierania aplikacji przez dziecko. Każda próba zainstalowania nowego oprogramowania musi być autoryzowana przez rodzica. Ponadto możliwe jest konfigurowanie limitów czasu korzystania z urządzenia, definiowanie pory snu, kiedy to smartfon nie powinien być użytkowany oraz weryfikowanie częstotliwości i czasu korzystania z poszczególnych aplikacji. Rodzic może również zdalnie blokować całe urządzenie bądź poszczególne aplikacje w dowolnym momencie. Autoryzacja oprogramowania odbywa się z wykorzystaniem karty płatniczej, ale bez konieczności uiszczania opłat.

Innymi aplikacjami zbierającymi dobre recenzje (należy pamiętać, że jest to średnia ocen i można natknąć się na mniej pochlebne komentarze) są: Kontrola rodzicielska Kroha, Beniamin Kontrola Rodzicielska, Family Time Parental Control, Kids Place, Kids Zone, Boomerang Parental Control, Parental Control – Screen & Location Tracker. Aplikacje oferują możliwość testowania ich przez określoną liczbę czasu, lub płatne rozszerzenie dostępnych opcji, część z nich dostępna jest tylko w języku angielskim.

ESET Parental Control

Wiele programów antywirusowych wprowadza własne rozwiązania dotyczące ochrony. Mają przecież w tym niemałe doświadczenie. Aplikacja ESET Parental Control pozwala ograniczać dostęp do wybranych stron internetowych oraz aplikacji, umożliwia też sprawdzanie lokalizacji dziecka oraz wysyłanie wiadomości. Podczas instalacji musimy wskazać czy jest to telefon rodzica, czy potomka. Później czeka nas właściwa konfiguracja. Możemy stworzyć profil dla każdego dziecka. Później przyjdzie nam ustawić reguły korzystania z Internetu na smartfonie lub tablecie, określając m.in. dopuszczalne strony internetowe i aplikacje, a także czas korzystania z sieci. Pociecha nie będzie mogła zmienić tych ustawień np. na swoim smartfonie, bo ustalimy wcześniej kod PIN ograniczający dostęp do menu edycji. Wszystkie aktywności są przetwarzane i prezentowane w formie raportów, które pokażą np. czy dziecko odwiedzało strony, których oglądać raczej nie powinno. Program oferuje wszystkie możliwości za darmo przez 30 dni. Później należy wykupić dostęp do licencji. Oprócz wspomnianej aplikacji warto także zwrócić uwagę na: Norton Family, czy Kaspersky Safe Kids.

Sama aplikacja to nie wszystko

Stosowanie takiego rozwiązania do kontroli rodzicielskiej to dobry pomysł, który nieco nas odciąży. Nie zapominajmy jednak o tym, że absolutnie żadna aplikacja nie zastąpi rodzica. Rozmowa i nauka odpowiednich zachowań, pomoże w zrozumieniu dlaczego wprowadzamy taką kontrolę oraz sprawi, że nasza pociecha nie będzie czuła się inwigilowana. Aplikacje mają być pomocą i uzupełnieniem tego co na co dzień przekazujemy swoim dzieciom, w przeciwnym razie ich wprowadzenie może osiągnąć skutek odwrotny do zmierzonego.